Kategoria -> Refleksje

10 listopada, 2008 Komentarze: 5

Krytyka

37_krytykaKażda osoba, która podejmuje jakiekolwiek ryzyko będzie mięć do czynienia następującymi grupami:

• Pierwsza grupa będzie akceptować nasze pomysły i będzie nas wspierać.
• Druga grupa nie będzie mieć swojego zdania. To, co robimy jest dla nich obojętne.
• Trzecia grupa nie będzie akceptować naszych działań.

Nie ważne, co będziesz robić, zawsze będziesz miał do czynienia z powyższymi grupami. Przyczyną nie jesteś Ty, ani Twój produkt lub cokolwiek innego co jest związane z Tobą. Przyczyną jest ludzka natura.

Każdy pomysł i działanie podlega ocenie otoczenia. Dlatego nie wolno zrażać się negatywną oceną na początku naszego działania. Jeśli poddamy się po negatywnej ocenie, to przegramy ze sobą, a nie z osobą, która źle nas oceniła. Na świecie żyje około sześciu miliardów ludzi, dlaczego krytyczne zdanie jednej osoby ma się przyczynić do rezygnacji z naszych marzeń.

Jeśli walczymy nie poddajemy się, to mamy duże szanse, że osoby, które są negatywnie do nas nastawione zmienią swoje zdanie. Tylko zanim tak będzie, przejdziemy następujące etapy:

  • Pierwszy etap to szydzenie. Na początku naszej działalności nie będą nas serio traktować. Będą się śmiać. Będą nam mówić, że zabieramy się motyką na słońce.
  • Kolejny etap to krytyka. Szydzenie jest nie przyzwoite, bo odnieśliśmy trochę sukcesów. Jest to znaczący postęp, bo na krytykę trzeba zasłużyć.
  • Ostatni etap to uznanie. Osiąga go ten, kto przetrwa i osiągnie ostateczny sukces, wówczas możemy spodziewać się uznania ze strony naszych przeciwników. Jednak zawsze znajdzie się kilku, którzy będą wypowiadać się krytycznie, ale czy to jest ważne.

Krytyk jest jak samochód: im gorszy, tym więcej robi szumu.

Komentarze (5)

 

  1. zbig* pisze:

    Tym co są pesymistami z urodzenia najlepiej nie informować o naszych marzeniach zamienionych na cele:-)

  2. alutka pisze:

    To szersze spojrzenie na krytykę, które przedstawiłeś jest bardzo dobrym sposobem zdystansowania się.

    Ja często mówię sobie, że krytyka nie świadczy źle o mnie, tylko o osobie, która jej używa.

    To pomaga również.

  3. AgataB pisze:

    „na krytyke trzeba zasłużyć” – to jest dla mnie genialne i motywujące. Jest to jakiś miernik, że działam. Takie opaczne podejście, zamiast się bać kryytyki i nic nie robić to postawic to sobie za cel – im więcej razy zostanę skrytykowana tym lepiej o mnie śwaidczy bo to znaczy, że cos robię. Oczywiście jest tu granica „co robię”, ale chodzi o takie wiecie:) normalne sytuacje, nie takie żeby kraśc na przykład:). Tak czy siak, w moim świecie „pod włos” takie stwierdzenie bardzo pasuje:)

  4. Myślę, że za krytykę trzeba nawet podziękować!

  5. alutka pisze:

    Dlaczego dziękować za krytykę?

    Rozumiem podziękowanie za konstruktywną ocenę, która często jest cenną uwagą odnośnie tego co można zrobić lepiej.

Napisz komentarz