Raport Radka
Gdy Radek widzi pozostawioną kartkę papieru, bez wahania przystępuje do testów.
Na początku gniecie papier, wykorzystując swoje małe rączki. Bada, który palec jest najbardziej potrzebny i przydatny. Podczas testów powstają pierwsze zniekształcenia, kartka szeleści. Nowy dźwięk przyciąga uwagę. Chwila konsternacji, (odpowiednie A), kartka w wędruje do sejsmografu (uszu). Zawiedzione A, brak szelestu.
Kolejny etap to rzucanie kartki, badanie przydatności do przyszłych zastosowań. Sprawdza jak duża jest wytrzymałość materiału, rozpościera kartkę i próbuje rozerwać. Przynosi to niespodziewany efekt, teraz ma dwie części. Postanawia mnie zaangażować w swoich testach, otrzymuję kawałek kartki. Sam bierze drugą część, która wędruje do analizy chemicznej, ląduje w buzi. Sprawdza jak duża jest wartość smakowa. Patrząc na jego reakcję widać, że nie jest to ulubiona kaszka.
Na tym etapie bada rozpuszczalność. Podczas przeżuwania, część kartki pozostaje w buzi. Druga część sucha pozostaje w rącze, chwila zastanowienia, nieprzydatny papier jak listek ląduje na podłodze. W międzyczasie kontynuuje przeżuwane. Po minie widać, że analiza chemiczna dała wynik negatywny, pluje. Mokry papier podnosi z podłogi. Zdziwione A, nie szeleści. Zabawa z mokrym papierem przynosi niespodziewany efekt, powstaje mokra figurka. Orgiami to nie jest, jeszcze ma czas. Zastanawia się gdzie to wdrożyć. Szuka nowych zastosowań dla swojego dzieła. Widać ma zadatki na Michała Anioła.
Rozgląda się, bierze część kartki z podłogi. Łączy ze swoją figurką, nie daje spodziewanych wyników, słychać A, które mówi nie tędy droga. Widać jest to silne przeżycie, bo nadal słychać komentarz. Dostrzega pozostałą cześć kartki w moim ręku. Jest zawiedziony, że nie przeprowadziłem z nim testów. Odpowiednio to wyrażając.
Po 30 minutach testów sprzątamy. Cały czas w tle słyszę A, mam raport z przeprowadzonych badań.
Radek wszystko wykonał z wielkim zaangażowaniem. Przeprowadził według mnie wszystkie możliwe testy. Moja pewność legnie w gruzach, podczas następnych badań kartka znajdzie nowe zastosowania. Do tej pory dla mnie kartka papieru, była nieistotna. Czasami wpatrywałem się w nią bez żadnych uczuć, po czym odkładałem. Teraz widzę, w jaki sposób wykorzystać wszystkie zmysły by osiągać jak najlepsze wyniki.
Paulo Coelho
“Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie.”

I widać że zwykła kartka w oczach kogoś innego mozę być czymś więcej niż ja stwierdze. Daną czynność robimy z rutyny bo juz mamy to wrodzone najlepiej zacząć się rozwijać od początku tak jak małe dziecko.