Kategoria -> Refleksje

1 stycznia, 2009 Komentarze: 3

Nastawienie

Nie mamy wpływu na otaczającą nas rzeczywistość. Jest to przekonanie, które może być efektem postanowień noworocznych. Na początku stawiamy realne cele, następnie, co roku wprowadzamy małe korekty, jak w humorze poniżej;

1 Styczeń 2006: Postaram się schudnąć do 80 kg.
1 Styczeń 2007: Postaram się schudnąć do 90 kg.
1 Styczeń 2008: Postaram się zejść z wagą do setki.
1 Styczeń 2009: Stworzę realistyczne podejście do kwestii mojej wagi.

Po niezrealizowanych celach dochodzisz do wniosku, że sukces w Twoim życiu jest nieosiągalny. Najwyższy czas to zmienić.
Victor Frankl w czasie II wojny światowej był więziony w obozie koncentracyjnym. Przeżył koszmar. Zamordowano całą jego rodzinę z wyjątkiem siostry. Sam był torturowany i bliski śmierci. Nie miał pewności czy następnego dnia będzie zamordowany czy będzie wśród tych, którzy przeżyją i będą sprzątać ciała.

Nie miał wpływu na to, jaki będzie jego następny dzień. Nie miał wpływu na swoje otoczenie. Nazistowscy mogli robić z jego ciałem, co chcieli. Wtedy doznał olśnienia. Odkrył, że może decydować o swoim nastawieniu. Mogli go bić i zabić najbliższych, ale jego myśli należały tylko do niego. Wiedział, że ma władzę nad tym, jak ocenić daną sytuację.

Jeśli w tych ekstremalnych warunkach więzień potrafił zachować swój charakter i osobność, to może to zrobić każdy z nas. Nie ma sytuacji, która mogłaby nas zniewolić.

Jeśli mamy wpływ na nasze nastawienie, to mamy również wpływ na urzeczywistnienie swoich marzeń. Czego wszystkim życzę w Nowym Roku 2009.

Komentarze (3)

 

  1. zbig pisze:

    Pamiętam jak pierwszy raz czytałem tą opowieść…
    Wywarła na mnie ogrome wrażenie. zaraz zmieniłem paradygmat.

  2. Artur pisze:

    hmmm, a może tak sformułowane cele osiągnąłeś już – po prostu myśląc o nich?

    „Postaram się schudnąć do 80 kg.” – tak sformułowany cel można osiągnąć w 2 sekundy – wystarczy pomyśleć o tym, żeby warto by poćwiczyć. Hmmm pomyślałem, próba osiągnięcia celu już się odbyła, cel osiągnięty.

    Być może skuteczniejszym celem byłoby „chudnę do 80 kg”, albo jeszcze lepiej „ważę 80kg do xx.yy.zzzz(data)”
    :)

  3. Jak czytam cele opisane w twoim humorze, to już sam sposób ich sformułowania, spala możliwość ich osiągnięcia na samym starcie:) Gość najwyraźniej lubił dobre treściwe jedzonko….:)
    ja uważam, że samo wyznaczanie nawet najprostszych celów nic nie da, jeśli się nie podejmie działania.

    Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz