Książka
Radek stoi obok półki z książkami. Jego wzrost powala ogarnąć 2 dwie półki, pierwszą i drugą. regał ma pięć półek . Podnosi głowę do góry, ogląda książki powyżej jego głowy, jednocześnie paluszkiem wskazującym stuka w bródkę. Mam wrażenie, że zastanawia się co przeczytać. Przechodzi do drugiego regału i nadal jest skupiony na wpatrywaniu i zastanawianiu się. Cofa się. Patrzy na wszystko z dalszej perspektywy.
Zastanawiam się czy ja robię tak samo, gdy wybieram książkę dla siebie. Gdy w przyszłości będę szukać książki zwrócę uwagę, czy też stukam palcami w brodę, chodzę od półki do półki, patrzę na półkę z perspektywy.
Cały czas obserwuję Radka. Jestem zaskoczony jego zachowaniem, hałas pralki, klakson samochodu na dworze. Nic nie jest w stanie go wyrwać z transu, transu wybrania odpowiedniej książki. Jak na 3 -latka, według mnie, niezwykłe, zachowanie.
Nie znalazł nic ciekawego. Podszedł do biurka i ciągnie krzesło, by obejrzeć książki na trzeciej i czwartej półce. Sytuacja wygląda niebezpiecznie. Czekam cierpliwie, gotowy do natychmiastowej pomocy, gdybym musiał asekurować przed upadkiem. Na razie nie jest to konieczne Radek spokojnie ogląda książki stukając się paluszkiem w brodę. Spokojnie ogląda książki. Ja natomiast nie. Zastanawiam się czy zdążę dobiec.
Nie mam już takiej potrzeby. Radek spokojni schodzi z krzesła. Moje obawy były wyolbrzymione, któryś raz z rzędu. Trzeba więcej popracować nad własną cierpliwością
Jestem ciekawy, czy wybierze sobie odpowiednią książki i w jaki sposób będzie „po swojemu czytać”.
Mija kilka minut, Radek odwraca się moją stronę i mówi:
Tata to przeczytaj. – Jestem ciekawy co dla mnie wybrał. Podchodzę.
Radek którą książkę? – Palec malucha zatrzymał się kilka centymetrów od książki.
Tę książkę – dotknął palcami jeszcze powtórzył – tę książkę.
Dobrze – odpowiadam i sięgam po książkę Stevena Coveya „7 nawyków skutecznego działania”.
Idę czytać.

[...] Jest dopiero godzina 16.00, jeszcze 2,5 godziny do seansu. Wykorzystam odpowiednio czas. Będę czytać książkę, którą Radek polecił. [...]