Książki

ksiazki
Dziś odwiedziłem Empik to znaczy kapliczkę Empik. Chodzę tam, kiedy moja żona szuka „coś dla siebie” w centrum handlowym. Nigdy wiem co się kryje za słowami „coś dla siebie”. Idę z tą myślą „coś dla siebie” do Empiku.

Szok. Wchodzę do Empiku a tu ciemno wszędzie, ale nie głucho. Widzę pełno osób. Słyszę gwar, szmer i pytania czy z tego będzie zadowolony/zadowolona. Nic nie czuję, bo mam katar.

Patrząc na liczbę osób przeglądających książki oraz na liczbę osób stojących przy kasie z książkami trudno uwierzyć w statystyki Biblioteki Narodowej. Badania mówią:

67% osób nie przeczytało żadnej książki w ostatnim roku. 11% czyta więcej niż 7 książek.

Niektóre osoby w kolejce mają więcej niż trzy książki. Jak na grudzień to niezły wynik i jeszcze tylko 4 książki i są w 11%.

7 książek rocznie. To dużo czy mało? Jeśli książka liczy średnio 250 stron.
Przy siedmiu książkach do przeczytania jest 1750 stron. Liczę stron 1750 dzielimy przez liczbę dni w roku 365. Wynik to w przybliżeniu 5 stron na jeden dzień, oczywiście do przeczytania.

Czytaniu 5 stron dziennie daje nam i tak dodatkowo 15 dni wolnych od książki.

Ja idę do swego kącika. Obecnie są to książki dla młodzieży. Biorą książkę Chrisa Bradforda „Młody Samuraj: Krąg Ognia”. Jest to szósty tom serii. Podczas czytania przenoszę się siedemnastowiecznej Japonii. W „Kręgu Ognia” bohater Jack Fletcher, szuka schronienie przed samurajami Szoguna i burzą śnieżną. Od kilku dni nie spał , nic nie jadł. Napotyka wieśniaków nękanych przez bandę rozbójników, którzy proszą go pomoc w rozwiązaniu problemu. Zapłata za wykonaną pracę to miejsce do spania i trzy posiłki dziennie. Mimo wątpliwości młody Anglik zastanawia się czy im pomóc. Pusty żołądek przemawia do rozumu.

– Długo będziesz czytać? – pyta żona.
– Tylko skończę rozdział. – Odpowiadam zaskoczony. Dobrze, że rozdziały nie są długie. Mają kilka stron.
– Chcesz tę książkę? – Kolejne pytanie i kolejny raz jestem zaskoczony
– Tak

Po czym żona bierze książkę i idzie zapłacić.
Nie wiedziałem, że „coś dla siebie” to „coś dla mnie”.

Wróciliśmy do domu. Po zjedzeni kolacji czytam synowi książki z serii „Mały chłopiec”. Zaczynam od „Traktora Tadka” a kończę na „Saniach Świętego Mikołaja”. W tej chwili ma osiemnaście książek „Małego Chłopca”. Pod choinkę na prezent kupiłem 20 książeczkę „Samochód kempingowy Oskara”. Niestety obecnie szukam 19 książeczki „Skuter Janka”. Może allegro pomoże … Może zdążę…

Według badań Biblioteki Narodowej jako książkę podano szeroki zakres literatury – włączając do tej kategorii także albumy, poradniki, encyklopedie, słowniki, a także książki w formie elektronicznej.

Jeśli książki z serii „Mały chłopiec” nie są traktowane jak książki, to w tym miesiącu przeczytałem 4 książek. Jeśli książki z serii „Mały chłopiec” są traktowane jak książki to liczba książek jaką przeczytałem w tym miesiącu, tak no oko 200.

Dlaczego 200 a nie więcej?

Radek wybiera od 10 do 12 książek i zawsze wybiera „Sanie świętego Mikołaja”, które czytam na końcu. Dziś mamy 21 grudnia i przeczytałem kilka „swoich” książek w tym miesiącu. To daje około 200 książek.

Korzyści dla mnie z czytanie książek

  • rozwijanie wyobraźni- nigdy za wiele,
  • wzbogaca słownictwa, poznaję kto z moich znajomych przeczytał książkę,
  • samodzielne myślenie – coś niezbywalnego,
  • podróż w czasie z bohaterem do różnych miejsc i rzeczywistości.

Korzyści dla dziecka

  • Rozwija empatię
  • Myśli o innych
  • Książka może bawić a przy okazji i uczyć
  • Czytanie wpływa na przyszłość dziecka

Dodatkowa korzyść

Bezcenne spostrzeżenia Radka za które płacę czytaniem książek.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *