kiedy maszeruję.

06_kiedy_marzeruje
źródło: komórka – Stadion w ostatnim dniu roku.

Wchodzę do domu. Rozbieram się. Idę do pokoju. Na stole stoi miseczka ze słodyczami, które się do mnie uśmiechają. Nie jem. Przebieram się do biegania.
– Rysio, idziesz ze mną biegać?
– Nie tato, dzisiaj nie idę.
– Ok, w porządku.

Zakładam buty, dzwoni telefon. Wyciągam telefon z kurtki, widzę zdjęcie brata na smartfonie. Odbieram.
– Cześć.
– Cześć, będziesz dzisiaj biegać? – pyta brat. Jestem zaskoczony. brat chce ze mną biegać?
– Tak, właśnie zakładam buty i wychodzę biegać – odpowiadam.
– Jakbyś przyjechał do mnie, to dzisiaj możemy biegać. – mówi. I już nie jestem zaskoczony.
– Nie przyjadę, idę teraz biegać na stadion. Może podjedziesz i razem pobiegamy?
– Nie chcę mi się jechać taki kawał – słyszę.

Jestem na stadionie o 14.10. Wchodzę na bieżnię.

Przed oczyma widzę poradnik początkującego biegacza. Nie pamiętam ile czasu mam przeznaczyć na bieg, a ile marsz. Pamiętam tylko, że mam powtórzyć kilka serii, by trwały co najmniej 30 minut. Szkoda, że nie spojrzałem dziś do planu dla początkującego biegacza. Po krótkich negocjacjach ze samym sobą ustaliłem 5 minut biegu i 3 minuty marszu, po czym włączyłem stoper i ruszyłem.

Rozpoczynam bieg: pierwszą serie i pierwsze okrążenie.

Czas po pierwszym okrążeniu to 2 minuty i 12 sekund. Czas po drugim okrążeniu 4 minuty i 25 sekund. Biegnę jeszcze przez 35 sekund. Po 5-minutowym biegu, zaczynam 3-minutowy marsz i mam retrospekcje.

W ósmej klasie szkoły podstawowej startowałem w zawodach sportowych w czwórboju sportowym. Czwórbój sportowy to: rzut piłką palantową, skok w dal, sprint na 100 metrów i bieg na 800 metrów.

W czasie zawodów słabo wypadłem w rzucie piłką palantową, trochę lepiej w skoku dal. W biegu na 100 metrów zająłem lepsze miejsce niż przy rzucie piłką palantową, jednak nie tak dobre jak w skoku dal. Za to w biegu na osiemset metrów moje miejsce było rewelacyjnie. Czas jaki osiągnąłem wtedy to 2 minuty i 2 sekundy. Był to najlepszy czas na zawodach. A dziś na osiemset metrów też mam „rewelacyjny czas” tylko 4 minuty i 25 sekund. Może byłbym zadowolony gdybym miał ze 100 lat. Minęła 3 minuta marszu, całe szczęście.

Rozpoczynam bieg: drugą serię i czwarte okrążenie.

Po pięciu minutach biegu pokonałem tak samo długi odcinek jak poprzednio. Zaczynam marsz. Dochodzę do wniosku, kiedy biegnę skupiam się biegu, kiedy maszeruję mam różne myśli.

Ile czasu trzeba trenować, żeby przebiec maraton? Myślę, że ciekawie by było, gdybym zamienił 350 metrów, które przebiegłem 27 grudnia, w maraton. Jak się przygotować? Ile razy biegać w tygodniu? Jak intensywne? Jak długo?

Stop. O czym ja myślę??? W tej chwili bardziej realne jest lądowanie ludzi na Marsie niż mój udział w maratonie. Minęły 3 minuty marszu – całe szczęście.

Rozpoczynam bieg: trzecią serię i siódme okrążenie.

Skończyłem pięciominutowy bieg. I znowu podczas marszu mam natłok myśli. Ciekawe ile ważę? Czy schudnę dzięki bieganiu? Po co biegam? Czy kiedyś przebiegnę maraton? Czy będę biegać sam? Widzę, że mam towarzysza do biegania i całe szczęście mogę skupić myśli na czymś innym. Uff trzecia minuta marszu dobiegła końca.

Rozpoczynam ostatnią serię i 10 okrążenie.

Dopiero teraz widzę w jaki ładny sposób żegna mnie stary rok. Jest słonecznie, temperatura bliska zeru. W czasie 5 minut pokonuję taką samą długość jak poprzednio. I znowu marsz i znowu myśli. Tym razem myślę o moim pobycie nad morzem w lipcu i ocenach ryb. 10 dkg dorsza nad Morzem kosztuje około 6 zł. Kilogram ryby kosztuje 60 zł. Jeśli moją wagę potraktować po takiej samej cenie, jak ryby nad morzem, to powinienem schudnąć 600zł, przy założeniu, że mam 10 kg nadwagi.

Kończę 12 okrążenie. Kurczę bez problemu pokonałem 12 okrążeń w czasie 32 minut! No może gdyby nie myśli podczas marszu to faktycznie by było bez problemu.

Wchodzę do domu.
-Tato i jak się biegało? – Nie zdążyłem nic powiedzieć, kiedy syn dokończył – Na pewno rześko, bo jest słoneczny dzień.
-Tak – odpowiedziałem.

Zważyłem się. Waga pokazała 97,2 kg. No cóż, czeka mnie odchudzanie za 600zł. Sprawdziłem również ile powinienem biegać i przekonałem się, że mam problemy z pamięcią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *