Lekcje z biegania

Lekcja z biegania

źródło: flickr


Nie szarżuj. Oszczędzaj siły.
Nie warto szarżować. Na początku spiesz się powoli. Trzymaj się jednego planu treningowego. Jeśli skończysz jeden plan treningowy poszukaj drugiego, odpowiedniego dla siebie. Zawsze znajdziesz plan, który będzie odpowiedni dla ciebie. Ważne by nie wpaść w pułapkę słomianego zapału i skończyć na poszukiwaniu planu.

Wytrwałość.
To cecha który prowadzi mnie do wyznaczonego celu jakim jest zmniejszenie wagi.

Calvin Coolidge:

„Nic na świecie nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent – nie ma nic powszechniejszego niż ludzie utalentowani, którzy nie odnoszą sukcesów. Nie uczyni niczego sam geniusz – nienagradzany geniusz to już prawie przysłowie. Nie uczyni niczego też samo wykształcenie – świat jest pełen ludzi wykształconych, o których zapomniano. Tylko wytrwałość i determinacja są wszechmocne.”

Mnemotechnika.
– Potrafię biec 50 minut bez marszu. Rozpoczynam kolejny etap. – Chwalę się.
– To ile kilometrów przebiegniesz?
– Nie wiem, skupiam się na czasie, a nie na tym, ile przebiegnę.

Myśl rzucona, przez kolegę nie daje spokoju. Postanawiam zmierzyć odległość. Do stadionu mam 1,5 kilometra. Zostaje tylko jedna niewiadoma, ile okrążeń biegam na stadionie?

Liczę pierwsze, drugie, trzecie. I nie jestem pewny czy biegnę drugie czy trzecie okrążenie. Nie mam pewności i zaczynam liczyć od drugiego. Mylę się jeszcze kilka razy. No cóż, łatwiej się skupić na czasie niż na liczeniu. Ile przebiegłem? Nie wiem. Wiem tylko, że na bieg poświęciłem 50 minut.

Kolejny bieg, kolejne liczenie. Tym razem wykorzystuję jedną z technik pamięciowych, metodę liczbowo-skojarzeniowa. Pierwsze okrążenie widzę świecę, wielką świecę, która oświetla stadion, drugie okrążenie to łabędzie, które gryzą świecę. Świeca przewraca się. Łabędzie dumnie unoszą głowy.

Kolejne okrążenie, kolejne skojarzenia i widzę błyskawice. Dwie błyskawice to liczba 14. Jedno okrążenie ma 400 metrów. Na stadionie przebiegłem 5,6 kilometra.

Podczas 50 minut dystans jaki pokonałem, to około 8 kilometrów i dodatkowo efekt uboczny, ćwiczę pamięć.

Więcej o mnemotechnikach, można znaleźć w książce Marka Szurawskiego „Pamięć. Trening interaktywny”.

Myśli i skojarzenia.
Kiedy biegnę w mojej głowie pojawiają się obrazy i myśli. Nie czuję bólu tak jak mówi Mariolka z kabaret Paranienormalni. Później skojarzenia wykorzystuję kiedy piszę post. Może będę więcej pisać, kiedy będę więcej biegać.

A dziś podczas biegu zastanawiam się jak rozpocząć mowę , którą przygotowuje do zaprezentowania w klubie Toastamster. Poniżej po małej obróbce wstęp do mowy:

Stoję w domu przed lustrem i rozciągam mięśnie. Jestem wykończony. 50 minut biegu bez odpoczynku robi swoje. Patrzę na swoje odbicie i jestem już pewny. W zasadzie to wiem, na kim Julian Tuwim wzorował wiersz „Lokomotywa” i nie była to kobieta w ciąży.

Jeśli biegam to dla siebie
Mój bieg moje zdrowie. Kto zadba o moje zdrowie, jeśli nie ja sam. Mogę czekać na cud by lepiej się czuć. Jednak bez wysiłku nic nie osiągnę. Mogę patrzeć jak inni biegają, z wyjątkiem podziwiania płci pięknej nic z tego nie wynika.

Mogę zachęcać innych do biegania, tylko po co?
Przekonać innych do biegania, to tak jak zawracanie Wisły kijem. Mogę przekonać inaczej, kiedy pochwalę się swoimi osiągnięciami używając:
– facebooka, jeszcze tego nie używam,
– tweetera, tego też jeszcze nie używam,
– instagrama, tego też jeszcze nie używam.

Obecnie preferuję inną podejście, robić swoje. Ostatnie odkryłem że mój pasek do spodni nie jest dla mnie odpowiedni.

Energia.
Zanim zacząłem biegać miałem problemy ze snem. Spałem jak małe dziecko, budziłem się kilka razy w nocy. Teraz śpię jak zabity. Rano jestem wyspany. Poranna toaleta, ubieram się i w myśl przysłowia „kto rano wstaje ten idzie do sklepu po bułki” idę do sklepu po bułki i chleb. Przed bieganiem wyprawa do sklepu trwała 20 minut, teraz to 10 minut.

Koncentracja
Kiedy biegnę to biegnę. Kiedy pisze to piszę. Kiedy czytam to czytam. Kiedy jem kolację to jem i nie mieszam z filmem.

Samodyscyplina:
łatwo pomyśleć „Nie mogę”, „Nie mam czasu”, „Później, może lepiej jutro”, „Pogoda nie sprzyja” i odłożyć bieganie, tylko kto na tym straci?
Samodyscyplina to umiejętność która pozwala nam na robić rzeczy we właściwej kolejności najpierw ważne, później lekkie i przyjemne.
George Bernard Shaw:

„Zdrowy człowiek pragnie działania, które przynosi efekty, oraz wysokiej jakości życia.”

Systematyczność
Bieganie regularne zgodne z harmonogramem, pozwala na większą kontrolę. Konsekwentnie krok po kroku prowadzi mnie do wyznaczonego celu jakim jest poprawa zdrowia. W grudniu 2013 problem było przebiegnięcie 350 metrów dziś po 10 tygodniach biegania mogę biec bez przerwy 50 minut. Zaczynałem od marszobiegów a systematyczność doprowadziła do 50 minut biegu non stop. Podobnie jest zjedzeniem arbuza. W całości nie da się, ale kiedy podzielę go na kawałki jest znacznie łatwiej.

To tylko cześć cech, którą odkryłem w walce ze swoimi słabościami czy lenistwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *